 |
 |
|
 |

| POST-OPERA. Robert Wilson
[2010-02-09]
Anna R. Burzyńska zaprasza na spotkanie i dyskusję i pokaz spektaklu Black Rider Roberta Wilsona.
Znany z jednej strony jako autor awangardowych eksperymentów na granicy teatru, happeningu i instalacji, z drugiej strony – jako twórca widowiskowych, wyrafinowanych estetycznie i wycyzelowanych
w najdrobniejszym szczególe inscenizacji klasyki opery i dramatu, Robert Wilson jest również twórcą unikatowego dzieła: stworzonej wraz z Tomem Waitsem i Williamem S. Burroughsem opery Black Rider” Wykorzystując wątki Wolnego strzelca Webera, Wilson prowadzi grę z konwencjami wczesnoromantycznej opery, dekonstruuje jej strukturę fabularną
i muzyczną. Równocześnie rozwija w Black Rider swoją własną estetykę synestezji, ustalając system powiązań między dźwiękami, barwami, kształtami, ruchem i słowem.
Czas: 10.02, godz. 19-22
Miejsce:Warszawa, Niowy Wspanialy Świat, Krytyka Polityczna, ul. Nowy Świat 63
www.krytykapolityczna.pl
|
 | 
| BIAŁY JELEŃ
[2010-02-08]
Łódzki fotograf, Paweł Maciak, zaprezentuje mało znany dotąd rodzaj twórczości, który uprawia równolegle z fotografią - filmy wideo i projekt muzyczny. Prezentacja to powrót do młodzieńczych fascynacji autora. Projekt Biały jeleń staje po stronie artystów rocka i awangardy, takich jak Lou Reed, Captain Beefheart, Tom Waits czy Robert Wyatt.
Wśród wykonawców będą sam artysta, śpiewający i obsługujący gitarę basową orz zaproszeni goście.
Czas: 12.02, godz. 19
Miejsce: Łódź, Galeria Manhattan, ul. Wigury 15
www.galeriamanhattan.pl
|
 | 
| Maurycy Gomulicki Człowiekiem Roku 2009!
[2010-02-07]
Maurycy Gomulicki, artysta, grafik, fotograf oraz autor instalacji artystycznych, bujna osobowość i koneser przyjemności, zdobył dzięki głosom czytelników Gazety Co Jest Grane "Wdechę 2009" w kategorii Człowiek Roku.
Ubiegłoroczna praca Maurycego "Światłotrysk", nazywana potocznie "różowym neonem" stoi w parku na Kępie Potockiej w Warszawie. Świeci co wieczór po zmierzchu, dzięki pomocy udzielonej nam przy realizacji projektu przez m.st. Warszawa, Dzielnicę Żoliborz oraz Vattenfall Polska.
Dziękujemy bardzo wszystkim, którzy na Maurycego głosowali!
Wraz z Maurycym do nagrody nominowani byli: Paweł Althamer, Macio Moretti, Grzegorz Jarzyna i Maciek Jakubczak. Wdechę dla Człowieka Roku od jury konkursu odebrał Paweł Althamer.
Więcej informacji o Wdechach znajdziecie na stronie: www.wdechy.pl
Najnowsze poszukiwania Maurycego na http://www.flickr.com/photos/vonmurr/
<<<Maurycy Gomulicki, fot. Mikołaj Długosz
|
 | 
| MODERNOLOGIE
[2010-02-06]
Na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat krytyka projektu nowoczesności stała się siłą napędową humanistyki. Krytyka ta zrodziła nie tylko niezliczone prace naukowe, ale także liczne prace artystyczne tworzone przez artystów przyglądających się nowoczesności z ich własnej perspektywy i za pomocą właściwych sobie środków. Co skłania artystów współczesnych do zainteresowania się epoką nowoczesną, modernizmem i ich estetyką? Co łączy dzisiejszych artystów z obietnicami i językiem formalnym nowoczesności? W jaki sposób możemy poddać tę szczególną epokę historyczną krytycznej refleksji i ponownej ocenie?
Kurator: Sabine Breitwieser
Artyści: Anna Artaker, Alice Creischer/Andreas Siekmann, Domenec, Katja Eydel, Ângela Ferreira, Andrea Fraser, Isa Genzken, Dan Graham i Robin Hurst, Tom Holert i Claudia Honecker, Marine Hugonnier, IRWIN, Runa Islam, Klub Zwei, John Knight, Labor k3000, Louise Lawler, David Maljković, Dorit Margreiter, Gordon-Matta Clark, Gustav Metzger, Christian Philipp Müller, Henrik Olesen, Paulina Ołowska, Falke Pisano, Mathias Poledna, Florian Pumhösl, Martha Rosler, Armando Andrade Tudela, Marion von Osten, Stephen Willats, Christopher Williams.
Czas: 13.02-5.04
Miejsce: Warszawa, Muzeum Sztuki Nowoczesnej, ul. Pańska 3
www.artmuseum.pl
<<< Gordon Matta-Clark, Window Blow-Out, 1976 
|
 | 
| SZTUCZNA FAUNA
[2010-02-06]
Twórczość Radka Szlagi to, jak sam mówi o tym artysta, zapis pewnego procesu, stanu świadomości, swoista mitologia, którą wciąż kreuje. To świat tajemniczy i endemiczny, pełen sprzeczności i wciąż zmieniających się reguł. Zestawia w nim różne porządki narracyjne, kody kulturowe, powszechne i mniej znane mity, zasłyszane historie i motywy. Zgrzyty i absurd takich połączeń nie są jednak sprawą przypadku. Szlaga umieszczając je w nieoczekiwanych kontekstach, świadomie buduje z nich nowe historie, opowieści i mity. Brak w tym świecie typowej logiki, precyzyjnych zasad, dlatego też oczekuje od odbiorcy szczególnej wrażliwości i czujności. W najnowszej realizacji artysta podejmuje nurtujący go od dawna temat kopii i oryginału. Docieka relacji między nimi i skrupulatnie punktuje różnice. Najbardziej intrygującym momentem jest dla niego trudny do zdefiniowania obszar, który ginie bezpowrotnie podczas wykonywania kopii, czy przekładu z języka na język. Gdzie znajduje się granica autentyczności? Co jest esencją danego medium, uniemożliwiającą przełożenie na inną formę? Powstający obecnie projekt podejmuję między innymi taką próbę transpozycji jednego medium w inne. Na wystawie zostaną pokazane projekcje slajdów, zaaranżowane tak, by układały się w kolejną bryłę/obiekt malarski. Radek Szlaga podejmuje też karkołomną próbę rozstrzygnięcia sporu na temat ikonoklazmu, eskaluje absurdalność problemu i mierzy się z nim na swój przewrotny sposób.
Czas: 13.02-4.03
Miejsce: Poznań, Galeria Arsenałm Stary Rynek 3
www.arsenal.art.pl 
|
 | 
| NIE DLA SPEKTAKLU!
[2010-02-03]
Wykład Joanny Warszy Nie dla spektaklu – taniec konceptualny i krytyczny dotyczyć będzie projektów Xaviera le Roya, Jérôme’a Bela, Tino Seghala, Grand Magazin, Yvonne Rainer i połączony będzie z prezentacjami wideo.
Taniec i teatr konceptualny nie tworzy iluzji, nie opowiada historii, nie buduje ról - najczęściej odrzuca to co spektakularne. Twórcy takiego teatru patrzą na ciało jak na produkt technik, systemów władzy i wiedzy, uzusów, cytatów, kontekstów czy tez naukowych. Aktywni od końca lat 90. tacy choreografowie jak Xavier le Roy czy Jérôme Bel zajmują się społecznymi, filozoficznymi czy kulturowymi znaczeniami „bycia ciałem”. Negując mechanizm iluzji teatralnej nawiązują często do postulatów drugiej awangardy i modernizmu. Rudolf Laban, autor kinetografii - systemu notacji tańca już w latach 30. pytał o stan ciała w warunkach społecznych, apelował o jego „obudzenie” oraz rozpoznanie zależności pomiędzy wysiłkiem, ekonomią wydajności a wyczerpaniem. Polityczne i społeczne spojrzenie na ruch oraz zanegowanie rzekomej pozawerbalnej i intuicyjnej ekspresji ciała są kontynuowane w najciekawszych spektaklach współczesnej choreografii europejskiej.
Czas: 9.02, godz. 19-22
Miejsce: Kraków, Goldex Poldex, ul. Józefińska 21/22
www.goldexpoldex.pl 
|
 | 
| POKAZ
[2010-02-03]
Salon na 2. piętrze Kroniki łączący funkcje sceny muzycznej, sali projekcyjnej, czytelni, chill-out roomu. Podlegająca najczęstszym zmianom część instytucji. Miejsce dyskusji, przestrzeń warsztatowa, czasem sala taneczna. Począwszy
od 2006, raz do roku zaproszony artysta projektuje nowy wy-gląd meeting roomu oraz proponuje temat przewodni zdarzeń (w 2006 r. meeting room aranżował Grzegorz Sztwiertnia, w 2007 Hubert Czerepok, a w 2008 Michał Budny).
Tomasz Kowalski coraz śmielej realizuje prace, które mają charakter instalacji. Obiekty i obrazy układają się w narracyjne ciągi, historie o ektoplazmie, duchach i powidokach czy innych, mniej lub bardziej tajemniczych sprawach. Meeting room Tomasza Kowalskiego w Kronice odwołuje się do tradycji poźnomodernistycznej. Stanowić ma rodzaj scenografii do zapomnianego performance. Zapomniany performer nie ma nazwiska, jest zlepką złożoną ze wszystkich innych performerów z 60. i 70. z brodami i w swetrach.
Czas: do 31.12.2010
Miejsce: Bytom, Galeria Kronika, Rynek 26
www.kronika.org.pl 
|
 | 
| DISCOVERY
[2010-02-03]
"W pomieszczeniach laboratoryjnych przeprowadzono już szczegółowe badania. Dziwne znalezisko zmieniło dotychczasowy pogląd w podejmowanej kwestii, chociaż wcześniej spierano się i przedstawiano podobne hipotezy. Takie odkrycia są niezwykle rzadkie, a zjawiska w przestrzeni, które im towarzyszą graniczą z cudem. Prawdopodobieństwo bycia świadkiem czegoś podobnego jest jak jeden do miliona. To dobrze, że w końcu zdecydowano sie na projekt DISCOVERY - ludzi dręczyły te pytania, choć wydaje się, że teraz będzie ich jeszcze więcej. Rzeczy, które ujawnia projekt DISCOVERY to nowy punkt widzenia na dotychczasowe zagadnienia. Dla niektórych będzie to jak zderzenie czołowe z meteorytem - czytamy w zapowiedzi wystawy Michała Smandka.
Czas: do 27.03
Miejsce: Bytom, Galeria Kronika, Rynek 26
www.kronika.org.pl
|
 | 
| OD A DO ∞
[2010-02-03]
Anna Ostoya wystawą Od a do ∞ podejmuje problematykę wojny i przemocy, traktując ją jako pytanie o koniec wiedzy. Niemożliwość znalezienia rozwiązania problemu wojny i przemocy wyznacza granice ludzkiego intelektu.
W 1932 roku Albert Einstein, zaangażowany pacyfista, zwrócił się do Zygmunta Freuda z pytaniem: co skłania człowieka i społeczeństwo do nienawiści i zabijania się nawzajem? Jak zapobiec temu niebezpieczeństwu? Czy istnieje perspektywa kontroli nad psychiczną ewolucją człowieka, by wyeliminować psychozę nienawiści i zniszczenia?
Celem wystawy Od a do ∞ nie jest znalezienie odpowiedzi na pytanie Dlaczego wojna?, ale przedstawienie wynikającego z niego problemu ograniczoności wiedzy; zakwestionowanie kategorii iluzji i rzeczywistości, mitu i faktu, oraz społecznych i subiektywnych fantazji.
Projekt Od a do ∞ składa się z obrazów olejnych, kolaży na płótnie, rzeźb i prac tekstowych. Formalna różnorodność prac projektu i sposób aranżacji wystawy odpowiada konceptualnemu założeniu ujęcia wielości perspektyw i teorii. Malarstwo olejne funkcjonuje tu jako metafora odzwierciedlająca wysiłek intelektualny. Ostateczny cel – ostateczna forma nie może być z góry przewidziana, ale jest kształtowana w długotrwałym procesie. Prace tekstowe powstałe na bazie zebranych i własnych cytatów, są autonomicznymi dziełami, a nie uzupełnieniem pozostałych prac. Figuratywność i abstrakcyjność zostały zastosowane w każdej z prac konsekwentnie do specyfiki tematu kwestionując podział miedzy realizmem a abstrakcją.
Trwają przygotowania do książki zawierajaca m.in. reprodukcje prac Anny Ostoyi, korespondencję Alberta Einsteina i Zygmunta Freuda oraz teksty Jacquline Rose, Stanisława Rukszy.
Czas: do 27.03
Miejsce: Bytom, Galeria Kronika, Rynek 26
www.kronika.org.pl 
|
 | | NOWE KSIĄŻKI BĘC ZMIANY
1 [2010-02-01]
Przedstawiamy najnowsze książki wydane nakładem Bęc Zmiany:
CZYTANKI DLA ROBOTNIKÓW SZTUKI. ZESZYT 1
Tematem pierwszego Zeszytu Wolnego Uniwersytetu Warszawy jest kultura nie dla zysku. Autorzy tekstów składających się na tę pozycję dokonują teoretycznego i praktycznego badania warunków produkcji wiedzy i kultury w późnym kapitalizmie, analizy kondycji życia aktywistów, twórców i animatorów kultury, wywierania wpływu na politykę kulturalną oraz uczestnictwa w dyskusjach o obecnym i przyszłym kształcie naszych społeczeństw. Publikacja podsumowuje pierwszy rok pracy Wolnego niwersytetu Warszawy - nomadycznej i sieciowej instytucji edukacyjnej będącej ośrodkiem krytycznej refleksji nad polityką kulturalną. WUW nawiązując do tradycji wolnej edukacji, skupia się na tworzeniu środowiska, w którym możliwa będzie krytyczna refleksja nie tylko nad kulturą, ale także nad jej społecznym, politycznym i ekonomicznym zapleczem. Teksty zawarte w pierwszym Zeszycie WUW-u zajmują się nie tylko tym, jaka sztuka powstaje, ale też tym, jak jest finansowana, produkowana i dystrybuowana.
NERWOWA DRZEMKA. O POSZERZANIU POLA W PROJEKTOWANIU.
Publikacja pozostawia na boku zredukowaną definicję dizajnu, uparcie podtrzymywaną przy życiu w naszej części Europy, ograniczającą horyzont projektowania do wzornictwa przemysłowego i grafiki użytkowej.
Trudno dziś wyobrazić sobie inną dyscyplinę (oczywiście poza medycyną i polityką), z którą wiązano by takie poważne nadzieje na przeformatowanie standardów jakości ludzkiego życia. Każdy element widzialnej rzeczywistości wydaje się dziś domagać nowego opakowania, konfiguracji, funkcji czy też własnej identyfikacji wizualnej. Jednocześnie dizajn staje się terminem coraz ogólniejszym, rozsadzającym dyscyplinarne ramy, obejmując całe spektrum różnorodnych, a czasem nawet wykluczających się praktyk i metodologii. Rozwój refleksji teoretycznej wokół projektowania i jego ewolucja (podobnie jak w biologii prowadząca czasami w ślepe uliczki, mimo brutalnego „doboru naturalnego” i stale zachodzącego „dryfu genetycznego”) wynikają często z doświadczeń pochodzących z innych pól: socjologii, antropologii czy psychologii. Ze wstępu Sebastiana Cichockiego.
SERIA WYDAWNICZA EKSPEKTATYWA
Jak podaje słownik Michała Arcta z 1921 r., ekspektatywa oznacza "oczekiwanie, wyczekiwanie, ubieganie się, nadzieję". Projekt ma na celu wymianę doświadczeń dotyczących postępu naukowego oraz dialogu nauki ze sztuką. Każdy z tomów składających się na serię wydawniczą prezentuje różne stanowiska, metody badawcze oraz postawy twórcze wynikłe ze spotkań artystów z naukowcami.
Na serię składa się 6 tomów:
Katarzyna Krakowiak, Andrzej Kłosak: Słuchawy. Projektowanie dla ucha (akustyka, psychologia, projektowanie przestrzeni miasta, hałas, echo, cisza)
Magdalena Starska, Dawid Wiener: Komunikacja. Pogłębianie poczucia przestrzeni (neurokognitywistyka, psychologia, filozofia)
Aleksandra Wasilkowska, Andrzej Nowak: Warszawa jako struktura emergentna (psychologia, projektowanie przestrzeni miejskiej, fizyka, partycypacja)
Janek Simon, Szymon Wichary: Krótki przegląd wiedzy dotyczącej systemów do gry w totolotka (rachunek prawdopodobieństwa, teoria gier, psychologia, hazard)
Grzegorz Piątek, Jan Dziaczkowski, Marek Pieniążek: Góry dla Warszawy! (geografia, ekologia, architektura, architektura fantastyczna, projektowanie miast, projektowanie zrównoważone)
Kasia Fudakowski, David Álvarez Castillo: Obiekt. W wypadku rzeźby (astrofizyka, fizyka kwantowa, historia nauki, teoria nauki)
Wszystkie nasze wydawnictwa dostępne są w lokalu przy Mokotowskiej 65 w Warszawie (Pon-Pią, 11.00-19.00), w naszym sklepie internetowym oraz w dobrych księgarniach.
Kompletny katalog wydawniczy Bęc Zmiany do pobrania TU >>
Publikacje zrealizowane dzięki dotacjom otrzymanym od m.st. Warszawy
 
|
 | 
| FOTOGRAFIE Z ODZYSKU
[2010-02-01]
Irena Nawrot jest związana z Galerią Biała od początku jej działalności (pierwszy udział w wystawie Wieża Bab w 1985 roku). Artystka od lat konsekwentnie zajmuje się fotografią, w której odnosi się do ciała, wizerunku swojego i najbliższych, rejestrując upływ czasu. Na wystawie m.in. prezentuje zdjęcia, które wykonała w przeszłości. Następnie poddała je artystycznej przeróbce, polegającej na połączeniu setek fotografii za pomocą ręcznego ściegu nićmi, w niezwykłe przeobrażenia, kojarzone z serwetami, makatkami. Prace te dają wgląd w całą jej dotychczasową twórczość. Wystawie towarzyszyć będzie katalog z dokumentacją prac i tekstem Gabrieli Jarzębowskiej.
Czas: do 19.02
Miejsce: Lublin, Galeria Biała, ul. Peowiaków 17
www.biala.free.art.pl
|
 | 
| MAJSTER KLEPKA
[2010-02-01]
W drugim numerze magazynu do wycinania/sklejania "Majster Klepka" wydawnictwa Pan Tu Nie Stał do złożenia jest zimowa Ośka, czyli osiedle. Oprócz postaci znajdują się tam również charakterystyczne osiedlowe punkty:trzepak i budka trafo. Całość zilustrował Paweł Piekarski (robotata.net) „Majster Klepka” to magazyn dla wszystkich tych, którzy lubią prace ręczne i nie są uczuleni na klej biurowy.
www.pantuniestal.com
|
 | 
| CHRZEST
[2010-02-01]
Debiutancka wystawa Michała Jelskiego składa się z dziesięciu fotografii i filmu przedstawiającego tytułowy rytuał przejścia organizowany przez młodzież na koloniach letnich. Fotografie Jelskiego wymykają się łatwym podziałom na, mający swe źródła w etnologii, dokument fotograficzny i, typową dla skomercjalizowanej kultury wizualnej, fotografię inscenizowaną. Niezwykle piękne zdjęcia Jelskiego ogniskują się wokół nieletnich bohaterek, które z niewinnego wieku dziecięcego przechodzą niejako na naszych oczach w dużo bardziej problematyczny okres dojrzewania. Prace tworzące wystawę Chrzest można zapewne porównywać z twórczością takich gwiazd jak Sally Mann czy Rineke Dijkstra, ale chyba lepiej skupić się na tym, co o momencie inicjacji ma do powiedzenia sam autor.Michał Jelski ma 28 lat, mieszka i pracuje w Glasgow w Szkocji.
Kurator: Adam Mazur
Czas: 6.02-28.02
MIejsce: Warszawa, CSW, ul. Jazdów 2
www,csw,art,pl
|
 | 
| ZIMOWY PARK RZEŹBY
[2010-02-01]
21 stycznia 2010 miał miejsce w Parku Wilsona w Poznaniu, Dust Snow - Zimowy Park Rzeźby. Dust Snow to twór bez budżetu, bez dnia wernisażu i dnia zakończenia. Jego efemeryczny charakter sprawia, że większość realizacji obróci się w pył prędzej niż śnieg stopnieje. Artyści biorący udział w Zimowym Parku Rzeźby Dust Snow: Daniel Keller/Nik Kosmas (Aids-3D), Honza Zamojski, Jakub Czyszczoń, Juliette Bonneviot, Katarzyna Bura, Magdalena Starska, Magnus Clausen, Peter Larsen, Piotr Łakomy, Samuel François. Kurator: Piotr Łakomy. Pod koniec lutego 2010 ukaże się katalog wydarzenia, jako pierwsza publikacja wydawnictwa Morava Books.
starter.org.pl
<<< park Wilsona w Poznaniu
|
 | 
| POLLYWOOD
[2010-02-01]
Wystawa Pollywood podsumowuje dotychczasową działalność Julii Zborowskiej. To równocześnie jej pierwsza wystawa indywidualna. Na miesiąc galeria za sprawą aktywności Zborowskiej zamieni się w kino. Regularne pokazy, ustalony repertuar, premierowy wieczór – atrybuty kinowych pokazów zostaną poddane weryfikacji artystki.Julia Zborowska urodziła się w 1985 r. w Poznaniu. Mieszka i pracuje w Wiedniu i Zalesiu. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Obecnie kontynuuje studia na wydziale wideo i fotografii Wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych. Uczestniczka wystaw zbiorowych (m. in. Nie ma sorry MSN Warszawa 2008, Improvisation Of a Faun, Waking Doubting Rolling Shining And Musing, Semperdepot, Wiedeń 2006). W 2009 roku została nominowana do nagrody Gepperta.
Czas: 6.02-13.03
Miejsce:
Galeria Delikatesy, ul. J. Sarego 20/1
www.delilkatesy.org.pl
<<< Julia Zborowska, Trwała parowa, kadr z filmu, 2009
|
 | 
| ZACHODY
[2010-01-30]
Zachody Bianki Rolando to postawienie widza w sytuacji "tuż przed po", gdzie zamiast opowieści stajemy pośrodku wielowarstwowego środowiska, w które widz zatapia się odkrywając kolejne poziomy tajemniczej historii. Zachody są momentem, w którym słowa przestają być możliwe, gdy znika to, co miałyby denotować lub konotować, a doświadczenie znikania i niemożliwości wypowiedzi wychodzi na pierwszy plan. Seria fotografii poddanych alchemicznym transformacjom i obiekty, z których aromatyczna kalafonia wylewa się na podłogę galerii odtwarzają półmrok zmierzchu, ze złotą poświatą ciepłego blasku zachodzącego słońca ścierającą się z nadchodzącym mrokiem. Być może bohaterem zachodów jest czas, który się naprawdę nie odbył i miejsce, którego nigdy nie było, a za którymi tęsknimy tak jakby były naszym doświadczeniem. Możliwe, że siłą wystawy jest jej radykalna nostalgiczność, każąca wyobraźni wydobywać spod rys i zniekształceń świat dziecięcych wspomnień migoczący pod destrukcyjnymi interwencjami artystki. Być
może jednak najważniejsze są ślady rozpuszczalnika, zakreślacza i transparentnych farb naniesione na fotografie pochodzące z przedstawień cyrkowych, rodzinnego archiwum artystki i muzeów makiet w Putbus, Straslundzie i Albehecku. Zachody to propozycja kilku
przestrzeni wieloznaczności, gra o niezliczonej ilości rozwiązań, w której władza sądzenia ustępuje pod naporem emocji, gdzie na fantastycznej, ciepłej i hipnotycznej powierzchni naniesiono subtelny ale agresywnie nieodwołalny zapis.
Czas: 6.02-28.02
Miejsce: Poznań, Galeria Arsenał, Stary Rynek 3
www.arsenal.art.pl 
|
 | 
| HAXENABKRATZEN CINEMA
[2010-01-29]
Premierowy pokaz w Galerii Bielskiej BWA wideoinstalacji Sławomira Rumiaka - artysty znanego głównie z niepowtarzalnych cyklów fotograficznych. Na wystawę składają się trzy instalacje wideo, dla których główną inspiracją jest kino – kino nie jako film, ale jako projekcja, a raczej zależności między jednym i drugim. Swego czasu artystę zainspirowały słowa Billa Morrisona, amerykańskiego filmowca eksperymentalnego: „Chcę zająć się filmem jako punktem odniesienia. Chcę pozwolić wędrować widzom pomiędzy tym, co dzieje się na ekranie i faktem, że sami siedzą w kinie”. Idea ta oddaje zainteresowania Sławomira Rumiaka. – „Magia projekcji działa bez zarzutu i – pomimo dużej ilości czysto umownych elementów, składających się na obraz filmowy – uładzająca konwencja całkowicie wciąga widza wewnątrz ‘świata przedstawionego’. Celem kina jest iluzja. Wystarczy jednak rozluźnić tę konstrukcję, odjąć albo poprzestawiać parę klocków, a iluzja straci swoją ‘przeźroczystość’ i spacer pomiędzy czasem utrwalonym na nośniku wideo a ‘tu-i-teraz’ czasem projekcji – pomiędzy halucynacją a konkretem migotającego światłem projektora – staje się możliwy” – uważa Sławomir Rumiak.
Czas: 5.02-3.03
Miejsce: Bielsko Biała, Galeria Bielska BWA, ul. 3 Maja 11
www.galeriabielska.pl
<<< Sławomir Rumiak, Haxenabkratzen, 2010, wideoinstalacja, kadr_1 
|
 | 
| NIESKOŃCZONOŚĆ
[2010-01-29]
Na swojej najnowszej wystawie Wojciech Gilewicz odkrywa oblicze swojego malarstwa in progress. Proces jest nieustannie obecny w malarstwie tego autora czy to jako temat przedstawienia, czy jako metoda tworzenia, czy sposób istnienia obrazu zmierzający do jego zaniku i stopienia się z otoczeniem. Zdarza się, że obrazy Gilewicza powstają jako efekt czynności technologicznych rozmaitych profesji. Bywa, jak w ostatnim projekcie realizowanym w Entropii, że obrazy są wystawione na wielomiesięczne działanie czynników atmosferycznych i trudnych do przewidzenia działań ludzkich w przestrzeni miasta. W wielu przypadkach rejestracja filmowa jest jedynym śladem ich istnienia. Często też dokumentacja wideo stanowi integralną część wieloetapowego projektu malarskiego. Tym razem, w projekcie Nieskończoność, zostaje powstrzymany sam proces twórczy. Obrazy zostają zeń wycięte niczym kadry z filmów i można się im przyjrzeć jako formom przejściowym, jeszcze nieskończonym.
Kilka z tych obrazów zostało rozpoczętych podczas stypendium w USA. Gilewicz przenosi spojrzenie z abstrakcyjnych faktur tkanki miejskiej na billboardy i reklamy, w sferę przedstawienia, w której dostrzega ślady destrukcji. Przedstawia coś, co już przedstawione, dokumentując jednocześnie ingerencje przypadku. Kilka innych obrazów to autonomiczne kompozycje abstrakcyjne, będące jakby nawarstwionymi powidokami barwnego chaosu w ciągłym pulsowaniu i zmienności.
Czas: 5-26.02
Miejsce: Wrocław, galeria Entropia, ul. Rzeźnicza 4
www.entropia.art.pl 
|
 | 
| XERO MESS[ER]
[2010-01-25]
Xerokolaże Hiro rozpościerają się od mikrodetali po wypełnione nimi płaszczyzny i pomieszczenia. Oglądane z oddalenia przywodzą na myśl różne wielkoformatowe skojarzenia jak np. Big Bang, kosmos, mapa świata. Z bliska szczegół i detal skupiają na sobie uwagę na tyle, że chce się wniknąć w te detaliczne głębie. Kij nieskończoności z dwoma końcami?
Patrząc na te wielowarstwowe kompozycje papieru i tonera można np. odnieść wrażenie, że Hiro usiłuje coś bardzo ukryć, zakleić, przyprószyć. Ale też, że ta xerodokumentacja sporo mówi o "messie" cywilizacji – historia bieżąca w obrazkowej sieczce; piękny i straszny chaos itp.
Hiro zaczął xerować i kleić w 2004 r. Cierpliwie rozwija możliwości składania xer w kolejne epizody, nawarstwia powielenia osiągając świetną wizualnie formę. Xero jest, ale prawie go nie ma. Jest powidokiem orginału, w niechcący zgrafizowanej formie - technologicznie uwarunkowane zczarnobielenie wszystkiego powielonego.
Tekst: Kama Sokolnicka
Czas: do 13.02
Miejsce: Warszawa, [v]iuro, ul. 11 Listopada 22 lok. 21a 
|
 | 
| ZGUB SIĘ
[2010-01-25]
"Dwójka młodych fotografów - Krzysiek Gajewski i Maciek Szal - (którzy od dłuższego już czasu zajmują się fotografią 3d, są np.autorami trójwymiarowej okładki do albumu Pono) zdecydowała się spenetrować świat 3d prezentując wielkoformatowe fotografie praskiej architektury. Przez kilka miesięcy fotografowali Pragę próbując dotrzeć tam, gdzie na ogól dotrzeć się nie da: do pozamykanych fabryk, opuszczonych budynków, zapomnianych przejść. W efekcie Zgub się zabiera nas do miasta-labiryntu, w halucynogenną podroż przez świat którego nie ma, niepokojący spacer po dzielnicy, którą tylko pozornie znamy dobrze i do znudzenia... To wrażenie nierealności potęgowane jest przez trójwymiarową przestrzeń fotografii - to, co powstało po to, żeby jeszcze bardziej przybliżyć rzeczywistość - okazuje się ją deformować i oddalać. To bardzo ciekawy zabieg, trochę na przekór temu co się o 3d sądzi. Aranżacji przestrzeni wystawy podjął się na co dzień związany z Centrum Nauki Kopernik młody designer Janek Modzelewski - oglądając zdjęcia błądzimy w rzeczywistym labiryncie" - napisał o wystawie Jerzy Scott Joplin.
Czas: do 22.02
Miejsce: Warszawa, Nizio Gallery, ul. Inżynierska 4/3
nizio.com.pl 
|
 | 
| SPOJRZENIA 2009
[2010-01-25]
Spojrzenia – przyznawana od 2003 roku Nagroda Fundacji Deutsche Bank – to obecnie najwyższe i jedno z najbardziej prestiżowych wyróżnień w dziedzinie sztuk wizualnych w Polsce. Nominacje konkursowe co dwa lata wskazują „najbardziej interesujących twórców młodej polskiej sceny artystycznej”, których dokonania w ciągu ostatnich lat przyciągnęły szczególną uwagę krytyków i kuratorów. Prace konkursowe tworzą następnie wystawę prezentowaną w warszawskiej Zachęcie.
Realizacja wystawy Spojrzenia 2009 w Centrum Sztuki WRO, będącej pierwszą dla galerii WRO grupową wystawą młodej polskiej sztuki, wynika właśnie z tej mocnej obecności obrazów wideo, obrazów medialnych w twórczości artystów aktywnych na scenie sztuki współczesnej.
Wystawa zaprezentuje się we Wrocławiu w nowym kształcie, proponując inną narrację i inny zestaw prac, które zaistnieją także w przestrzeni miejskiej.
Specjalnie na wystawę nową, wyprodukowaną przez WRO, pracę przygotował wrocławski artysta Olaf Brzeski. Ten wielkoformatowy wydruk, eksponowany na fasadzie sąsiadującego z Centrum Sztuki WRO budynku, koresponduje z rzeźbą Brzeskiego, która właśnie wzbogaciła kolekcję dolnośląskiej Zachęty. Jakkolwiek w jego twórczości znajdują się także prace wideo i filmy, to znany jest przede wszystkim jako autor instalacji oraz rzeźb wykonywanych m.in. z ceramiki, które deformuje, „zrzuca” z postumentu, eksponuje w opozycji do muzealnych standardów.
Czas: 30.01-3.04
Miejsce: Wrocław, WRO Art Center, ul. Widok 7
www.wrocenter.pl
<<< Wojtek Doroszuk, Tumor Imaginis, Kraków, 2008, film, 29’ 
|
 | 
| DOBRZY SĄSIEDZI (2007/2008/2009)
[2010-01-25]
Dobrzy Sąsiedzi to projekt, który jest realizowany od 2006 roku. W tym czasie Karolina Breguła odwiedziła osiem państw sąsiadujących z Polską, w każdym wykonując inny sąsiedzki gest, jaki zwykle robią ludzie mieszkający obok siebie w bloku. Sąsiedzi często pożyczają od siebie sól czy cukier, podlewają sobie nawzajem kwiatki czy wyprowadzają swoje psy, gdy jeden z nich jest poza domem, zapraszają się na kawę, podsłuchują się przez ścianę itd. Wszystkie te sytuacje zostały w projekcie Dobrzy Sąsiedzi przeniesione do świata ludzi zupełnie się nieznających a jednak będących sąsiadami.
Materiał z każdego z wyjazdów jest dokumentacją fotograficzną bądź wideo stworzonej przez artystkę sąsiedzkiej sytuacji
Czas: 2.02-27.02
Miejsce: Cieszyn, Galeria Szara, ul. Srebrna 1
www.galeriaszara.pl
|
 | 
| NAJLEPSZE PROJEKTY DYPLOMOWE 08/09
[2010-01-25]
Najlepsze projekty dyplomowe to obecnie jedyny w kraju przegląd i wystawa pokazująca koncepcje studentów, młodych polskich projektantów. Prezentuje nowatorskie rozwiązania, prototypy nowych produktów, szkice futurystycznych koncepcji obok przedmiotów, które właśnie wdrażane są do produkcji. Przegląd organizowany jest ósmy raz przez Ogólnopolski Kwartalnik Projektowy 2+3D – grafika plus produkt. Od pięciu lat jego kontynuacją jest wystawa przygotowywana wspólnie ze Śląskim Zamkiem Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie. Całe wydarzeniecieszy się dużym zainteresowaniem uczestników i publiczności. Dla środowiska projektantów, producentów oraz szerzej, dla wszystkich osób zainteresowanych dobrym polskim dizajnem, wystawa stała się ważnym elementem promującym dobre wzornictwo, dobrych, młodych projektantów i wreszcie po latach oczekiwania, odważnych, odpowiedzialnych producentów.
Czas: od 29.01
Miejsce: Cieszyn, Zamek Sztuki I Przedsiębiorczości, ul. Zamkowa 3 a,b,c
www.zamekcieszyn.pl
<<< SPECTRA - projekt kroju pisma, aut. Kamil Kurzajewski 
|
 | 
| GOŚCIE
[2010-01-25]
Tytułowymi bohaterami projekcji Krzysztofa Wodiczki są imigranci, którzy – nie będąc „u siebie” – pozostają „wiecznymi gośćmi”. „Inni”, „obcy” – to pojęcia kluczowe w praktyce artystycznej Wodiczki, zarówno w projekcjach, pojazdach, jak i w zaawansowanych technologicznie instrumentach dających możliwość komunikowania, wypowiedzenia się, zaznaczenia swojej obecności w przestrzeni publicznej tym, którzy pozbawieni praw, pozostają niemi, niewidoczni, bezimienni.
Temat pracy związany z zagadnieniem wielokulturowości i obcości, dotyka jednego z najbardziej żywotnych problemów współczesnego świata, zarówno w skali globalnej, jak w ramach jednoczącej się Europy; jest istotny dla polityki unijnej, w której dyskurs akceptacji i legalizacji łączy się z procedurami regulacji ruchów migracyjnych. Autor współpracował z imigrantami przebywającymi w Polsce i we Włoszech, pochodzącymi z różnych regionów świata: z Czeczenii, Ukrainy, Wietnamu, Rumunii, Sri Lanki, Libanu, Bangladeszu, Pakistanu czy Maroka.
W Gościach Wodiczko łączy doświadczenia wcześniejszych projekcji we wnętrzach galerii lub muzeów otwierających zamknięty świat sztuki na świat zewnętrzny, z performatywnym charakterem projekcji zewnętrznych, które pozwalały uczestnikom animować fasady budynków publicznych obrazami swoich twarzy lub rąk i ożywiać je dźwiękami swoich głosów.
Czas: do 7.03
Miejsce: Łódź, Atlas Sztuki, ul. Piotrkowska 114/116
www.atlassztuki.pl 
|
 | 
| SZALIK NA METRY
[2010-01-25]
Szalik na metry, to obiekt, który kwestionuje definicję szalika. Szalikiem można otulić około 100 osób, razem lub pojedynczo. Ma długość 135 metrów, zwinięty w rolę o wysokości około 1 metra. Obiekt przeznaczony do sprzedaży, w odcinkach metrowych, półtora metrowych i wielometrowych. Po odcięciu jest gotowy do użytku. Projekt przygotowany na wystawę Available Art 4, Museumsquatier, 2007. Dostępny w Galerii Delikatesy ul. Sarego 20/1 Kraków
www.delikatesy.org.pl
www.monika.drozynska.pl
<<< Monika Drożyńska, Szalik na metry
|
 | 
| FUTURE SHORTS
[2010-01-25]
W lutym Future Shorts kontynuuje prezentowanie najciekawszych zjawisk w międzynarodowym kinie krótkometrażowym. Jak zwykle zaprezentujemy urozmaicony program – znajdziecie w nim zarówno dokument, fabułę, jak i animację. Oderwanie się od szarej codzienności zapewni wam między innymi wyprawa po Japonii oglądanej przez obiektyw aparatu przy dźwiękach LCD Soundsystem w This Is Japan Erica Testroete. Bohaterka animowanego Mei Ling” (reż. Stéphanie Lansaque, François Leroy) pokaże wam, że nudę można zwalczać na wszelkie możliwe sposoby – jednym z nich jest adoptowanie ośmiorniczki. Dzięki Bye Bye, C'est Fini Tory Mårtens zobaczycie, jak upadają stereotypy dotyczące starości, a Voyage D'Affaires Seana Ellisa udowodni, że także wyjazd służbowy może obfitować w nieoczekiwane propozycje... Gdyby komuś wciąż było mało, rozrusza go miłosno – taneczna Laska Michała Sochy oraz historia rywalizacji o piękną kobietę przy dźwiękach kwartetu jazzowego w Playing Hard To Get Tima Bullocka. Ponadto przygotowaliśmy współczesną historię Adama i Ewy (Lost Paradise, reż. Mihal Brezis & Oded Binnun) oraz opowieść o romansie w trakcie eksperymentu naukowego (The Ganzfeld Procedure, reż. Keith McCarthy). Future Shorts stawia na wszechstronność – wpadnijcie w lutym zobaczyć, jak przyciągają się przeciwieństwa! Zapraszamy!
Czas: 11-27.02
Miasta: Gliwice, Poznań, Białystok, Warszawa, Częstochowa, Lublin, Łódź, Kraków, Tychy, Radom, Katowice
www.futureshorts.pl 
|
 | 
| NA STYKU
[2010-01-24]
"Tematem wystawy Na stykuj est pamięć ‐ jej wymiar bardziej kulturowy, a mniej osobisty. Jest to zbiór prac skupiających się na najistotniejszym elemencie łączącym i zarazem dzielącym kultury ‐ podejście do tajemnicy istnienia i sacrum. Czy różnice są w stanie zburzyć, zniekształcić, zasłonić, wypaczyć obraz ‐ tło wspólnego źródła człowieczeństwa? Zgubić to, co jest pomiędzy?" - pisze o swojej wystawie Michał Bałdyga.
Czas: do 10.02
Miejsce: Piotrków Trybunalski, Ośrodek Działań Artystycznych, ul. Dąbrowskiego 5
www.odapiotrkow.pl
<<< Michał Bałdyga, Wielki kwadrat nie ma kątów
|
 | 
| NOCNY JEŹDZIEC
[2010-01-22]
Nocny Jeździec to tytuł pierwszej indywidualnej wystawy Pauliny Semkowicz. Wystawa będzie koncentrować się wokół niekonwencjonalnej postaci jaką jest ojciec autorki. Będzie to próba sportretowania ojca widzianego oczyma dorosłej juz córki. Ta osobista analiza stanie się pretekstem do poruszenia tematów bardziej uniwersalnych, jednocześnie pozostając bardzo subiektywną. Autorka pokaże m.in. film video dokumentujący niecodzienną konną przejażdżkę, która zdarzyła się pewnej letniej nocy.
Czas: od 29.01
Miejsce: Warszawa, Fundacja Atelier, ul. Foksal 11
www.atelier.org.pl
|
 | 
| POCZTÓWKI Z MUZYKI WSPÓŁCZESNEJ
[2010-01-20]
Cykl Pocztówki z muzyki współczesnej organizowany przez Jana Topolskiego, redaktora naczelnego Magazynu „Glissando” będzie teoretyczną i praktyczną prezentacją najnowszych zjawisk muzyki współczesnej oraz innych sztuk prezentowanych poprzez jej pryzmat i w związku z nią. Cykl ma na celu przybliżenie, bez uciekania się w muzyczną, techniczną terminologię i żargonowy język, ani w emocjonalny infantylizm broszur koncertowych, nurtów i tendencji tej sztuki, od dziesiątek lat egzystującej na marginesie kultury.
Spotkania będą miały formę wykładów, słuchowisk, minikoncertów i spotkań z muzykami.
Czas: 23.02, 23.03, 27.04, 25.05, 26.06
Miejsce: Warszawa, Muzeum Sztuki Nowoczesnej, ul. Pańska 3
www.artmuseum.pl/news.php?id=EKSTREMA_cisza_i_szum
www.glissando.pl
|
 | 
| W MOIM KONTEKŚCIE
[2010-01-19]
Jan Świdziński traktuje fotografie w sposób szczególny: przeprowadza z nimi rodzaj materialnego i intelektualnego działania. Można powiedzieć, że posługuje się fotografiami jak rekwizytami w performansach. Fotografie są dla niego obiektami, detalami zaczerpniętymi z otaczającej rzeczywistości, i to rzeczywistości pojmowanej na tyle całościowo, że nieistotne stają się podziały na sferę sztuki i potoczności, na fakty i artefakty. W działaniach Świdzińskiego walory formalne fotografii nie są istotne traktuje je bowiem jako symptomy rzeczywistości, konkrety, które równie dobrze mogą kierować uwagę na ogólniejsze zjawiska, jak i być traktowane jako jedynie jednostkowe, niepowtarzalne kurioza. I wobec wybranego konkretu-symptomu formułuje Świdziński wypowiedź w formie napisanego tekstu lub mówionego performansu. Taka wypowiedź nie jest po prostu komentarzem, to raczej interwencja poddająca wybrany konkret przekształceniu w nowy fakt. Zaczerpnięte z różnych kontekstów fotografie Świdziński umieszcza w kontekście własnych spostrzeżeń i refleksji. Działanie z fotografią demonstruje modyfikację i otwarcie jej znaczeń, demonstruje postawę konkretnego człowieka wobec faktu, jakim jest konkretna fotografia. Tekst wraz z fotografią tworzą prostymi środkami przestrzeń dyskursu. Świdziński posługuje się znakami łatwo rozpoznawalnymi, ale o znaczeniach otwartych i uzależnionych od kontekstów, jakie przywołane zostaną przez widzów w zetknięciu z pracami artysty.
Kurator: Grzegorz Borkowski
Czas: 26.01-28.02
Miejsce: Warszawa, CSW, ul. Jazdów 2
www.csw.art.pl
<<< Jan Świdziński, W porządku, detal, 1994 
|
 | 
| IHS
[2010-01-18]
W zapowiedzi wystawy w Zonie Sztuki aktualnej czytamy: „Adresatami projektu Tatiany Czekalskiej i Leszka Golca są drobne, żyjące istoty. To dla nich artyści projektują implant — specjalną przestrzeń, w której mogą znaleźć schronienie i wieść swoje życie. Czekalska i Golec wszczepiają niewielkie pomieszczenie w przestrzeń galerii i zmieniają jej czystość obcym wtrętem. Nie chodzi tu jednak o zbrukanie purystycznej estetyki białego kubu, chodzi raczej o jego otwarcie na to, co wedle zwyczajowej logiki nie ma prawa się w nim znaleźć. Wszczepienie implantu to nie tylko widoczny znak obecności istot innych niż ludzkie, ale co więcej symboliczny akt nadania im równych praw. Przede wszystkim prawa do istnienia. Jednym z przejawów tego równouprawnienia ma być zaproszenie do zamieszkania w galerii, zaprojektowanie i wykonanie w niej specjalnego domostwa. Galeria staje się nie tylko miejscem przeżywania sztuki, lecz również siedliskiem życia. Tatiana Czekalska i Leszek Golec wszczepią implant IHS (Insect Home System) w przestrzeń ZONY, zaprezentowany zostanie również jego model. Artyści w swojej twórczości w konsekwentny sposób projektują systemy uzupełniające architekturę (IHS), urządzenia stanowiące swoiste protezy współodczuwania dla ludzi (Avatar), jak i działania performatywne z udziałem stworzeń. Bohaterami ich twórczości są żywe czujące istoty niezależnie od formy, jaką przybiera ich istnienie, zaś celem jest wszczepienie w kulturę elementarnej etyki życia”.
Czas: do 26.02
Miejsce: Łódź, Zona Sztuki Aktualnej, ul. Tymienieckiego 3
www.zona-art.pl 
|
 | 
| CZYTANIE POMIĘDZY WIERSZAMI
[2010-01-18]
Na projekt Jakuba Ciężkiego składa się kilkanaście obrazów skupionych na obserwacji industrialnych fragmentów siatki ogrodzeniowej. Ten prosty wydawałoby się motyw układa się w rozmaite rytmy i kombinacje. Pomimo fotograficznego wręcz realizmu oddania detali, płaskie białe tło wnosi do prac pierwiastek abstrakcyjny.
Angielski tytuł wystawy To Read Between The Lines w języku polskim oznacza „czytać pomiędzy wierszami”. Tytuł w oryginalnej wersji, czyli według dosłownego przekładu brzmi: „czytać pomiędzy liniami”. Linie odnoszą się właśnie do linii siatek, które znajdują się na obrazie, a artystę interesowała właśnie ta dosłowność. Jednocześnie, słowo „pomiędzy” (between) jest słowem kluczem. Co się znajduje pomiędzy tymi liniami, czy istnieje jakaś przestrzeń, czy są to płaskie rytmy fragmentów jakiejś rzeczywistości? Czy każdy może odnaleźć, czy tylko autor widzi tam coś ciekawego oprócz formy, oprócz kompozycji. Czy inna osoba może znaleźć coś własnego w liniach, czy pomiędzy liniami?
Czas: do 26.02
Miejsce: Sanok, BWA Galeria Sanocka, Rynek 14
www.galeriasanocka.pl 
|
 | 
| PRZESZŁOŚĆ JEST OBCYM KRAJEM
[2010-01-18]
14 artystów z kilku krajów materializuje miejsca ze wspomnień, ożywia wymyślone geografie, zadaje pytanie o ich związek z tożsamością, ale także analizuje i przedstawia naturę procesów pamięci i zapominania.
Przestrzeń wystawy, zaaranżowana przez holenderskiego artystę Jeroena de Vries, nawiązuje do frenologii - powstałej na przełomie XVIII i XIX wieku malowniczej teorii naukowej, wiążącej geografię i ludzki umysł.
Chociaż dziewiętnastowieczna metafora ludzkiego rozumu nie została potwierdzona naukowo, przywodzi na myśl fenomenologiczne podejście do miejsca, upowszechnione przez geografię humanistyczną w latach siedemdziesiątych XX wieku. Geografia humanistyczna definiuje miejsce jako obszar akumulacji emocji, przyzwyczajeń i nawyków. Miejsca rodzą się stopniowo, nabywając „wypukłości”, złożoności i charakteru wraz z upływem czasu, w procesie gromadzenia wspomnień i znaczeń.
Zaproszeni do projektu artyści dokumentują różnego rodzaju miejsca, m.in. miejsca utopijne (np. Przywrócony raj Jaspera Rigole), archetypiczne (np. Kalendarz Agnieszki Polskiej), bliskie (np. dyptyki z serii Briesen Krzysztofa Zielińskiego), historyczne (np. Przepowiednia spełnia się Deimantas’a Narkevičius’a). Obrazują także przestrzenie niczyje, opisane przez antropologa Marc’a Augé jako nie-miejsca (np. Tutaj jest wszędzie Persijn'a Broersen'a i Margit Lukács). Mówią też o doświadczaniu tęsknoty za swoim miejscem na ziemi, jak otwierająca wystawę praca HomeSICK Šejli Kamerić.(...)
Przeszłość jest obcym krajem nakreśli mapę odtworzonych lub wymyślonych miejsc, kumulacji różnych emocji – nostalgii, zwątpienia, ironii, radości – stawiając przed widzem pytanie: czym dzisiaj jest miejsce?
Czas: 23.01-7.03
Miejsce: Toruń, CSW, Pokój z kuchnią, ul. Wały gen.Sikorskiego 13
www.csw.torun.pl 
|
 | 
| ECO HOMO
[2010-01-18]
Wystawa eco homo na celu ma ukazanie współczesnego człowieka w otaczającym go ekologicznym na pozór świecie. Poruszony w niej problem ekologii jest przedstawiony dwuznacznie. Z jednej strony problemem jest człowiek i jego świadomość w zakresie ochrony środowiska naturalnego, tak dziś promowanego. Gdzie człowiek staje się katem dla natury. Jest to bardzo powszechny i medialny problem w dzisiejszym świecie, który można spotkać właściwie na każdym kroku, pytanie tylko czy człowiek wiedząc to, coś zmienia, czy tak naprawdę jest świadomy. Z drugiej strony człowiek staje się ofiarą ekologicznego świata, świata, w którym jesteśmy atakowani oraz krytykowani na każdym kroku, z każdej strony, przez najróżniejsze środki wyrazu za to jak wyrzucamy śmieci, jakiego używamy papieru toaletowego, jaki mamy samochód. Bycie ekologicznym w dzisiejszym świecie stało się czymś modnym, czymś na pokaz, ale czy tak naprawdę rozumiemy, co znaczy termin ekologia, co oznacza żyć ekologicznie?
Tytuł wystawy tu ma znaczenie symboliczne, w którym to zamiast ukazania ubiczowanego Chrystusa w koronie cierniowej jak to jest w przypadku klasycznego motywu ecce homo, Gruby Najgorszej przedstawia ziemie we współczesnym świecie.
Czas: do 25.02
Miejsce: Olsztyn, MOK, Halogaleria, ul. Dąbrowszczaków 3
www.halogaleria.mok.olsztyn.pl 
|
 | 
| OBRAZY UJAWNIONE
[2010-01-18]
Krzysztofa Wojciechowski jako jeden z niewielu polskich fotografów nie znalazł do tej pory należytego zainteresowania dla swoich dokonań, często promując i prezentując dokonania innych. Już w latach 70. zaczął współpracę z kręgiem artystów skupionych wokół Galerii Remont w Warszawie, koncentrujących się nad wypracowaniem ciekawych koncepcji artystycznych, u podłoża których leżał konceptualizm. Z racji długoletniej współpracy i współtworzenia programu Małej Galerii w Warszawie, oprócz własnej twórczości zajmował się promocją i upowszechnianiem twórczości innych artystów, związanych środowiskowo z kręgiem Małej Galerii. Od wielu lat pisze regularnie teksty krytyczne do katalogów, a także do internetowego wydania „Fototapety”. Współpracuje regularnie z magazynem artystycznym „Tytuł Roboczy”. Na przestrzeni ponad 40 lat twórczość fotograficzna Krzysztofa Wojciechowskiego przeszła bardzo krętą ewolucję, od konceptualno-minimalistycznych fotografii (wyludnione krajobrazy, weryzm otoczenia, „przypadkowy” para-reportaż uliczny) do projektów natury bardziej osobistej, intymnej, gdzie silnym akcentem jest odwołanie się do tradycji oraz pamięci (wideo Streszczenie, Urlop 1939) oraz para-publicystyczne projekty odnoszące się do aktualnych wydarzeń politycznych (Barwy walki, Opowieści lewantyńskie). Obok czarno-białej fotografii w postaci klasycznego bromu, której to technice pozostał wierny aż do dzisiaj, w swoich realizacjach nie waha się użyć innych mediów: wideo, fotografii cyfrowej, wydruku komputerowego czy innych materiałów pozwalających tworzyć obiekty przestrzenne.
Czas: 23.01-28.02
Miejsce: Warszawa, CSW, ul. Jazdów 2
www.csw.art.pl
<<< Krzysztof Wojciechowski, Wołgi przed KC, Warszawa, 1970 
|
 | | PROJEKT BIEGUNY: FILTRY
[2010-01-18]
Eksperymentalny charakter projektu Bieguny w samym doborze podwójnych prezentacji zakłada działania, które nie tylko ukazują różnorodność w rozumieniu dzieła graficznego i podejścia do grafiki, ale – jakby przez swoją biegunowość, a zarazem uzupełnianie się – wzmacniają i czynią bardziej wyrazistymi określone zjawiska obecne w polskiej grafice. Prezentacja działań graficznych Waldemara Węgrzyna i Jana Pamuły związana jest z eksploracją ciągle zmieniającego się, aktywnego pola grafiki i tworzeniem nowych obszarów graficzności z użyciem mediów cyfrowych. Nowe media graficzne nie są jednak używane przez autorów wystawy wyłącznie do artystyczno-warsztatowego eksperymentu, ale stają się narzędziem „filtrowania” rzeczywistości. Z pomocą cyfrowego warsztatu generowane są zjawiska, które w swym wizualnym charakterze są jakby efektem działania różnorakich „filtrów” – filtrów światła, czy przestrzeni, ukazujących fizyczne i pozafizyczne aspekty rzeczywistości. Obu artystów łączy warsztat cyfrowy, jednak efekty jego stosowania są biegunowo różne.
Czas: 3.02-21.03
Miejsce: Katowice, Górnośląskie Centrum Kultury, Pl. Sejmu Śląskiego 2
www.gck.org.pl 
|
 | 
| SP/PS
[2010-01-18]
Tytuł najnowszego projektu Rafała Jakubowicza SP/PS to skrót od słów „sztuka pojęciowa” i „post scriptum”. Sztuka Jakubowicza, od początku bliska była konceptualizmowi; warstwa pojęciowa odgrywa w niej rolę ważniejszą niż warstwa materialna. Najnowsza, minimalistyczna realizacja, rozwija szeroki wachlarz odwołań i uruchamia wiele kontekstów. Wypływa z lektury polskiej sztuki lat 70-tych, a zwłaszcza pism i działań Jerzego Ludwińskiego, jednego z najwybitniejszych teoretyków i animatorów sztuki współczesnej, zmarłego w 2001 roku.
Jerzy Ludwiński był założycielem galerii Pod Moną Lisą we Wrocławiu i pomysłodawcą stworzenia w tym mieście Muzeum Sztuki Aktualnej. W listopadzie 2009 ukazała się najnowsza antologia tekstów Ludwińskiego „Sztuka w epoce postartystycznej” w opracowaniu Jarosława Kozłowskiego, w której znajduje się m.in. ostatnia przeprowadzona z Jerzym Ludwińskim rozmowa autorstwa Rafała Jakubowicza. Wystawa SP/PS ujawnia silny wpływ teorii tego nonkonformistycznego krytyka na twórczość Jakubowicza i stawia ją w nowym świetle.Rafał Jakubowicz (ur.1974) jest twórcą instalacji, filmów wideo, malarzem, krytykiem sztuki.W 2002 roku zrealizował mocną w wymowie pracę Arbeitsdisziplin, za sprawą której jego nazwisko stało się głośne. Jakubowicz przywołuje pamięć o tematach trudnych, ale z drugiej strony dał się poznać jako artysta świetnie poruszający się na gruncie konceptualizmu i przekuwający go na własny styl paradoksalnego myślenia. Podejmuje wątek autorefleksji nad miejscem i rolą sztuki, ostatnio zwłaszcza nad jej nadbudową instytucjonalną (niezrealizowany projekt Miejsce). W 2007 roku był nominowany do nagrody Deutsche Banku w ramach konkursu Spojrzenia w warszawskiej Zachęcie.
Czas: do 6.03
Miejsce: Warszawa, Galeria Le Guern, ul. Widok 8
www.leguern.pl 
|
 | 
| MONICA
[2010-01-16]
Praktykę Moniki Zawadzki niechętnie nazywa się projektowaniem graficznym. Najbardziej znane są jej prace graficzne - rysunki, których kontur wypełnia czarna plama. Najnowsza instalacja na indywidualnej wystawie Monica jest przeniesieniem graficznych konceptów i znaków do rzeczywistości trójwymiarowej. Starannie wybrane motywy posłużyły jako składniki nowego znaku - zaprojektowanego na kształt abstrakcyjnej rzeźby. W wyniku tego rozwiązania, projekt graficzny staje się przestrzennym obrazem, dającym obejść się dookoła jak pomnik. Odbity na papierze świat odzyskuje z powrotem swój trójwymiarowy charakter.
Koncepcja wystawy Monica na czas jej trwania zakłada przearanżowanie przestrzeni galerii. Istotnym momentem jest wejście, niewidoczne od ulicy centrum ekspozycji. Zaplanowano odwrócenie sytuacji, kiedy na wystawę graficzną przychodzi się z zamiarem oglądania prac wydrukowanych na papierze. Celem jest rozwinięcie procesu powstawania projektu graficznego nietypowymi dla grafików środkami, w przestrzeni.
Czas: 23.01-13.02
Miejsce: Wrocław, BWA, Galeria Design, ul. Świdnicka 2-4
www.bwa.wroc.pl
www.monikazawadzki.com 
|
 | 
| MALARSTWO. BEZ RAM
[2010-01-11]
Już po raz drugi Miejska Galeria Sztuki w Łodzi gości w swoich przestrzeniach wystawę towarzyszącą, odbywającemu się od 1989 roku konkursowi im. Eugeniusza Gepperta, organizowanemu przez Akademię Sztuk Pięknych z Wrocławia oraz BWA Galerie Sztuki Współczesnej. Rywalizują w nim młodzi malarze i malarki – w ostatniej 9. edycji warunkiem uczestnictwa było ukończenie rodzimej wyższej uczelni artystycznej w latach 2006-2008 – zgłoszeni przez krytyków. Na renomę konkursu składa się nie tylko fakt, iż kreuje on najbardziej znaczące talenty, ale również, iż przyczynia się do ożywienia dyskusji oraz podsumowań na temat nowych impulsów i tendencji w polskim malarstwie. 9. edycja konkursu pod hasłem Malarstwo. Bez ram jest wyrazem formalnych poszukiwań nowych środków wyrazu i inspiracji, również za pomocą tak pozornie nie mieszczących się w tradycyjnie pojętych granicach malarstwa technikach jak: wideo, proces, instalacja czy mural. W przestrzeni Ośrodka Propagandy Sztuki możemy obejrzeć cykle prac dwudziestu pięciu wyłonionych przez Radę Ekspercką artystów, w tym nagrodzonych przez Jury Grand Prix Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Prezydenta Miasta Wrocławia oraz organizatorów.
Czas: 15.01-21.02.2010
Miejsce: Łódź, Miejska Galeria, Ośrodek Propagandy Sztuki, Park im. H. Sienkiewicza
www.miejskagaleria.lodz.pl 
|
 | 
| NAGŁA ŚMIERĆ
[2010-01-09]
W serii prezentowanej serii rysunków Unnatural Death Pola Dwurnik podejmuje temat brutalnej, nagle zadanej śmierci. Dziesiątki miniatur zostały ułożone i naklejone na duże kartony niczym uroczyste, pamiątkowe tableau, eleganckie plansze dydaktyczne lub ilustracyjne tablice ze staroświeckiego bestiarium. Ukazują zabite istoty: muchy, jelenie, psy, szczury, gołębie, świnie, ryby… a pomiędzy nimi ludzi. Wysublimowany dobór technik i dekoracyjny walor prac zostają zderzone z precyzją tablic przywodzącą na myśl policyjny materiał dowodowy lub kolekcję opętanego śmiercią szaleńca. Zdeformowane, martwe ludzkie twarze zestawione są z rozpadającymi się szczątkami zagłodzonych psów czy pieczonymi głowami świń. Szokujący zbiór zdaje się bezwarunkowo konstatować: bezrefleksyjnie zabijamy siebie i innych. Ale jeszcze bardziej uświadamia nieuchronną przynależność człowieka do świata kruchej, przemijalnej materii. Żadna teoria filozoficzna ani religia nie przekreślą tego faktu. Podobnie współczesna kultura medialnego hałasu, zagłuszania strachu i kłamstw photoshop.
Czas: 16.01-20.02.2010, śr.- pt. w godz. 16-19 lub po umówieniu telefonicznym
Miejsce: Warszawa, lokal30, ul. Foksal 17B/30
www.lokal30.pl
<<< Pola Dwurnik, Unnatural Death 
|
 | 
| POKÓJ
[2010-01-04]
W projekcie fotograficznym The Room, duńska artystka Annette Merrild (ur. 1972) obiera za punkt wyjścia pozycję „obcego”, nieznajomego gościa, przybysza z obcego kraju – stan, którego doświadczyła będąc studentką Akademii Sztuk Pięknych w Hamburgu. Zastanawiając się, czy z serii migawek i przelotnych spojrzeń byłaby w stanie złożyć obraz oddający charakter mieszkańców Niemiec i lepiej ich przez to poznać, zaczęła fotografować pokoje swoich sąsiadów.
W latach 2001-2005, w wielu krajach i w wielu miastach, Annette Merrild fotografowała pokoje dzienne w apartamentowcach i blokach zamieszkiwanych przez przedstawicieli klasy średniej. Kryterium wyboru salonu był przede wszystkim wymiar pokoju, stąd wszystkie fotografie są kwadratowe i prowadzą wzrok oglądającego poprzez pokój aż do okna na końcu ściany. W ten sposób fotografie z Hamburga, Nowego Jorku, Kopenhagi, Barcelony, Warszawy, Manchesteru, Tallina, Istambułu i Lyonu są do siebie podobne pod względem formalnym. Monotonia serii pokojów i ograniczenie się artystki do jednej grupy społecznej funkcjonuje jako rama, dzięki której uwypuklają się różnice kulturowe, a także indywidualny gust mieszkańców w urządzaniu własnego wnętrza.
Fotografiom nie towarzyszą dodatkowe informacje na temat poszczególnych lokatorów – jedynie nazwy miast, w których zamieszkują. Autorka proponuje widzom, żeby sami, na podstawie własnych spostrzeżeń i skojarzeń, wykreowali obraz mieszkańców. Drobne różnice widoczne na fotografiach i przesunięcia w relacji do powszechnie rozpoznawanych przedmiotów budzą w widzu chęć zdefiniowania pokoju w odniesieniu do statusu społecznego, kulturowego i narodowości. W ten sposób prace nakłaniają obserwatora do refleksji i zbadania jak nasze zaplecze kulturowe wpływa na sposób postrzegania tego, co dla nas obce.
Czas: 16.01-28.02
Miejsce: Gdańsk, CSW Łaźnia, ul. Jakółcza 10
www.laznia.pl 
|
 | 
| JAPANESE MONSTER MOVIES
[2010-01-02]
Rok 2010 w Galerii ZPAF i S-ka zacznie się od wystawy kolaży Janka Dziaczkowskiego. We wrześniu 2008 roku galeria pokazywała jego cykl Keine Grenze, który był alternatywną wersją przeszłości Europy. Artysta pokazał w nim mianowicie, co by było, gdyby nie było granic…
Tym razem sięga on po tytułowe „potwory” - średniowieczne smoki w wersji pop, które wkomponowane w pocztówki, tworzą unikatowe obrazy. Wywołują one w nas te same uczucia, co właśnie Japanese Monster Movies – rozbawienie i ciekawość a czasem nawet obrzydzenie.
JAN DZIACZKOWSKI
Urodził się w Warszawie w 1983 roku. W 2007 roku ukończył Wydział Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Jest laureatem stypendium Młoda Polska 2009. Swoje prace wystawiał zarówno na wystawach zbiorowych, jak i indywidualnych w kraju i zagranicą.
Czas: 9.01-13.02
Miejsce: Kraków, Galeria ZPAF i S-ka
www.zpafiska.pl
|
 | 
| CARPE DIEM
[2009-12-28]
"Poruszam się w kręgu nieustającego ciągu pytań o człowieka, jego miejsce, rolę, jakość. Te pytania nigdy nie tracą nic ze swej aktualności, a wręcz przeciwnie tworza kolejne - o odmiennym i niespotykanym dotąd zabarwieniu. W swoich pracach próbuję postawić pytania o człowieka jako całość, z jego wrażliwością , emocjami, oczekiwaniami, niepewnością i marzeniami. Interesuje mnie człowiek z całym swoim indywidualnym wnętrzem, z nieustającą koniecznością podejmowania decyzji co do słuszności, których nigdy do końca nie jest całkowicie pewny" - pisze o swoich pracach Jacek Jagielski
Jagielski urodził się w 1956 roku w Wyrzysku. W latach 1984 - 1989 studiował w PWSSP w Poznaniu, gdzie uzyskał dyplom z wyróżnieniem z zakresu rzeźby i rysunku. Pracuje na Wydziale Rzeźby i Działań Przestrzennych oraz na Wydziale Edukacji Artystycznej, gdzie aktualnie prowadzi pracownię rzeźby. Obecnie pełni funkcję prorektora ds. artystycznych Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Mieszka w kraju, wystawia w kraju i zagranicą.
Czas: 9.01-31.03
Miejsce: Katowice, Górnośląskie Centrum Kultury, Galeria Sektor I, Pl. Sejmu Śląskiego 2
www.gck.org.pl 
|
 | 
| PERYSKOP
[2009-12-14]
W ciągu ostatnich 7 lat Joanna Rajkowska, która nadała nowy wymiar pojęciom takim jak „obiekt w przestrzeni publicznej” czy „uczestnictwo”, stała się najbardziej rozpoznawalną postacią sztuki w przestrzeni publicznej w Polsce, Gdy otrzymywała Paszport Polityki, Mirosław Bałka określił ją, jako artystkę, która „rzeźbi w ludzkich umysłach”. Istotnie, tu Beuysowska „rzeźba społeczna”, staje się rzeźbą „mentalną”. Każde działanie Rajkowskiej, to próba przepchnięcia naszej światomości rzeczy, sytuacji, relacji i narracji w inne, nieprzyswojone jeszcze miejsce. Co ciekawe, działa głównie obiektem, nawet gotowym, tak jak syntetyczna palma w pracy „Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich” . Jednak to nie sam obiekt jest pracą tutaj, a przynajmniej – nie zawsze. To raczej zmiana, jaką wywołuje. Nowe spojrzenie, zmiana języka, pojawienie się możliwości przebywania razem albo jakaś nowa kategoria dyskursywna. Sztuka Rajkowskiej pokazuje nam, jak bardzo znaczenie przypisane jest do przedmiotów. I jak często te przedmioty staja się „rzeczami”, a więc obiektami, które poza tym, czym są; skupiskiem materii, formą, użytecznością są też relacją, sensem zbiorowym, możliwością wspólnoty. Tytuł wystawy „Peryskop” to skierowanie naszej uwagi ku temu co ukryte i co z ukrycia obserwujemy. Tym razem to sama artystka jest obiektem obserwacji. Wystawa staje się rodzajem archiwum jej projektów, zapisów akcji, dokumentów skutków ubocznych i niezrealizowanych idei. Pojawiają się tu wątki autobiograficzne i jakaś szamańska zdolność uwewnętrzniania tego, co wymaga uwagi i zmiany.
Wystawa stanowi rodzaj źródła badawczego jej praktyki, które jest etapem wstępnym nowych projektów realizowanych z Wyspą w najbliższych latach, takich jak w 2010 Rydwan na Edgware Road (w ramach projektu Estrangement we współpracy z The Showroom) czy Batyskaf w Stoczni Gdanskiej w 2011 roku.
Czas: 19.12-15.02.2010
Miejsce: Gdańsk, IS Wyspa,
www.wyspa.art.pl
www.rajkowska.com
<<< Joanna Rajkowska, Peryskop, rysunek, 2009 
|
 | 
| PRAWIE POŻARŁ MNIE TYGRYS
[2009-12-14]
Tytuł wystawy z cyklu Przypadkowe przyjemności brzmi jak cytat z książki przygodowej, podróżniczego filmu albo szamańskiej opowieści inicjacyjnej, której nieodłącznym elementem fabuły jest epizod pożarcia przez dzikie zwierzę.
Wystawa Radka Szlagi i Bartka Buczka wskazuje na pokrewne wątki w ich twórczości. Używając różnych środków wyrazu, artyści kolekcjonują wydarte z kontekstu frazy, zaskakujące zestawienia postaci i sytuacji, jakby przeskakiwali z kanału na kanał, nurkowali na wysypisku, gdzie ryje się gorączkowo w poszukiwaniu surowców pierwotnych i wtórnych. Ich prace, jak odbicia widziane w studni, odsyłają do następnych powieleń, które odkrywa się jak kolejne szkatułki umieszczone jedna w drugiej. Te tropikalno-arktyczne baśnie, pełne wabików, ferii barw, blefów i fałszywych proroctw, dają się rozciągać i kawałkować jak wata cukrowa.
Ich prace, jak odbicia widziane w studni, odsyłają do następnych powieleń, które odkrywa się jak kolejne szkatułki umieszczone jedna w drugiej. Te tropikalno-arktyczne baśnie, pełne wabików, ferii barw, blefów i fałszywych proroctw, dają się rozciągać i kawałkować jak wata cukrowa. Buczek eksperymentuje z tekstem sklejając własne opowiadanie ze skradzionych fragmentów. Stworzona przez niego postać chłopaka w bluzie zatruwa źródło, daje się przypalić rozgrzaną do czerwoności pieczęcią, wpada w literackie tarapaty, z których zawsze wychodzi obronną ręką. Wzorce, na których żeruje malarstwo Szlagi, docierając z odległych miejsc na peryferiach, są znacznie wygniecione. Zmutowana, karykaturalna historia i geografia wybucha na jego płótnach, naruszając rutynę i zamknięte struktury poszufladkowanego postrzegania i usystematyzowanej wiedzy. Pogrążeni w stanie wzmagającej się nadpobudliwości i euforii Buczek i Szlaga bezkarnie wypruwają skrawki. Wrzucają do betoniarki wykradzione składniki. Patrzą jak pulsuje fajerwerk zmiksowanych cytatów, symulacji i erzacu.
Tekst: Marta Lisok
Czas: 17.12-14.02.2010
Miejsce: Katowice, Galeria BWA, al. Korfantego 6
www.bwa.wroc.pl
<<< Bartek Buczek, Filosofem 
|
 | 
| WSZYSTKIE STWORZENIA DUŻE I MAŁE
[2009-12-13]
Wystawa rozwija wątek zasygnalizowany na wystawie Ciepło/ zimno—Letnia miłość pokazywanej w Zachęcie w 2007 roku, a odnoszącej się do miłości, także miłości człowieka do zwierząt.
Obecna wystawa koncentruje się wyłącznie na problematyce świata zwierzęcego, różnorodnych jej ujęć przez artystów oraz na rozmaitych sposobach wizualizacji tego zagadnienia w sztuce. Punktem wyjścia jest chęć przekroczenia idei antropocentryzmu, która sytuuje człowieka w centrum świata jako gatunek uprzywilejowany, o najwyższym statusie ontologicznym. Takie stanowisko wydaje się wciąż dominować we współczesnej nauce, a jego konsekwencją jest brak postrzegania innych gatunków/ przejawów życia na ziemi w kontekście ich podmiotowości czy przynależnych im praw.
O ile o współczesnej nauce złośliwi komentatorzy mówią, że na ogół spotyka się z Innym przy codziennych posiłkach (zwierzęta umieszcza się w grupie wszystkich Innych wykluczanych często przez społeczeństwo czy egzystujących na jego marginesie), to jednak na uwagę zasługuje fala nowych książek, rozpraw, tekstów wychodzących od lat 60. ubiegłego wieku (do czego z pewnością przyczyniły się ruchy ekologiczne i walka o prawa zwierząt zapoczątkowane na fali rewolucyjnych przemian tego czasu) do dzisiaj, formułujących nowe podejście do nie-ludzkiego świata, jego relacji z ludzkim, nowe filozoficzne czy etyczne pytania.
Pokazywane na wystawie prace wizualizują świat ludzko-zwierzęcy w jego różnorodnych aspektach związanych z mniej lub bardziej zaangażowaną obserwacją, przyjemnością patrzenia, dotykania czy posiadania przez udomowianie, przyjemności doświadczanej przez same zwierzęta w trakcie zabawy, ale i kwestii spychania ich egzystencji do getta zwanego ogrodem zoologicznym. Odnoszą się również do kwestii trudnych dotyczących towarowego wykorzystywania zwierząt, zadawania im bólu i cierpienia, spożywania ich ciał. Wiele prac przywraca symboliczne znaczenie zwierząt w kulturze wyparte przez przemiany cywilizacyjne. W innych zwierzęta stają uczestnikami eksperymentów, poprzez które obserwujemy ich wzajemne interakcje, albo bywają też częścią jedynie formalnych eksperymentów artystycznych. Relację człowiek–zwierzę komentują prace mówiące o „zwierzęcym” aspekcie natury ludzkiej oraz o pragnieniu utożsamienia się z Innym poprzez „stawanie się zwierzęciem”.
Czas: 20.12-21.02.2010
Miejsce: Warszawa, Zachęta, Pl. Małachowskiego 3
www.zacheta.art.pl
<<< Boyd Webb, Horse & Dog, 2002, kadr wideo, © Boyd Webb 
|
 | 
| NOCNE ZWIEDZANIE
[2009-12-12]
Wystawa prac Tomasza Kowalskiego oraz premiera filmu realizowanego wspólnie z Normanem Leto została pomyślana jako pierwszy pokaz z cyklu prezentacji sylwetek młodych artystów CSW w Toruniu.
Minimalistyczne, zredukowane formy obrazów oraz instalacji Tomasza Kowalskiego, są efektem ostatnich poszukiwań artysty, który wyszedł w swojej sztuce od skomplikowanych, bogatych w detale kompozycji. W pracach pojawia się charakterystyczna dla Tomasza Kowalskiego fascynacja rzeczywistością snu i wyrafinowaną metaforyką. Formy powracają w nowych odsłonach.
Film zrealizowany z Normanem Leto to podróż do „wnętrza obrazu”. Wykreowany komputerowo, nieistniejący świat, będący odbiciem wyobraźni i fantazji, łudząco przypomina rzeczywistość. Konwencja animacji wpisuje się w dotychczasowe strategie Normana Leto, który często w swojej sztuce wykorzystuje wnętrza galerii, aby prezentować w nich „dzieła niemożliwe”. W tym wypadku artysta zainspirował się twórczością Tomasza Kowalskiego.Oszczędna forma prac miesza się tutaj z bogactwem znaczeń; stworzony przez artystów świat dedykowany jest temu, co niewidoczne, niedopowiedziane i widmowe.
Czas: do 14.02.2010
Miejsce: Toruń, CSW Znaki Czasu, Wały gen. Sikorskiego 19
www.csw.torun.pl
<<< Tomasz Kowalski, bez tytułu, 2009 
|
 | 
| POLONIA I INNE OPOWIEŚCI
[2009-12-12]
Monograficzna wystawa Allana Sekuli przedstawia go głównie jako twórcę fotografii. Artysta wykorzystuje to medium również do kreowania instalacji, projekcji slajdów oraz filmów. Na wystawę zostały wybrane realizacje, w jakich artysta koncentruje się na temacie pracy w kontekście przemian społecznych, krytyki późnego kapitalizmu oraz globalizacji. Wystawa pokaże zarówno wczesne prace Sekuli z lat 70., jak i późniejsze cykle oraz pracę stworzoną specjalnie na pokaz w Zachęcie. Przy okazji wystawy we współpracy z wydawnictwem uniwersyteckim wydany zostanie zbiór tekstów krytycznych Sekuli.
Czas: 13.12-28.02.2010
Miejsce: Warszawa, Zachęta, pl. Małachowskiego 3a
www.zacheta.art.pl
<<< Allan Sekula, Polonia i inne baśnie, 2009, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki
|
 | 
| UKRYTA DEKADA 1985-1995
[2009-12-09]
Wystawa stanowi część długofalowego projektu badawczego, edytorskiego
i wystawienniczego Centrum Sztuki WRO, którego celem jest zebranie, pracowanie i udostępnienie prac artystów polskich stworzonych przy użyciu wideo i pierwszych technik cyfrowych w latach 1985- 1995. Centrum Sztuki WRO udało się zgromadzić i zarchiwizować ponad 400 materiałów wideo z tego okresu. Są to zarówno samodzielne prace, jak różnorodne zapisy i dokumentacje, materiały robocze, wreszcie nieukończone fragmenty, destrukty i rekonstrukcje.
Ukryta Dekada 1985-1995 to czas w polskiej sztuce szczególny, okres kształtowania się i rozwoju nowych zjawisk artystycznych, pełen przemian, także społecznych, politycznych i cywilizacyjnych. Prowadzi od kontestacji rzeczywistości, zastygłej po stanie wojennym, do wyłonienia się sceny artystycznej w kształcie zapowiadającym jej obecny charakter. Rozpoczyna się indywidualnymi poszukiwaniami garstki twórców, którzy sięgnęli po względnie nowe medium; rozproszonych, działających poza ówczesnymi instytucjami sztuki, a kończy uznaniem twórczości wideo za istotną dziedzinę świata sztuk pięknych i zajęciem przez nią ważnej pozycji w sztuce współczesnej i jej instytucjach.
Czas: 10.12.2009-14.02.2010
Miejsce: Kraków, Bunkier Sztuki, Pl. Szczepański 3a
www.bunkier.art.pl
<<< Piotr Bikont: Videoclips 88, 1988, materiały WRO Art Center 
|
 | 
| GENDER CHECK
1 [2009-11-12]
Wystawa Gender check - kobiecość i męskość w sztuce wschodnioeuropejskiej to pierwsza kompleksowa wystawa dzieł sztuki z Europy Wschodniej opartych o motyw ról płci. Wśród zgromadzonych prac są dzieła wielu polskich artystów. Dwadzieścia lat po upadku Muru Berlińskiego, kurator Bojana Pejić, wraz z zespołem ekspertów z 24 różnych krajów, skompletowała ponad 400 dzieł sztuki w tym ponad 200 artystów - a wśród nich tak głośnych nazwisk, jak Anri Sala, Lia Perjovschi, Katarzyna Kozyra, Oleg Kulik, Vladislav Mamyshev-Monroe, Marina Abramović, Tanja Ostojić czy Boris Mikhailov. "Gender check" śledzi zmiany w sposobie przedstawiania męskich i żeńskich modeli w sztuce - szczególnie kierunku ich rozwoju w różnych warunkach społeczno-politycznych. Poczynając od lat sześćdziesiątych, kiedy to socrealizm propagował ideę "społeczeństwa bezpłciowego", w ramach pokazu można zobaczyć również nieoficjalną sztukę powstającą za kulisami, która doprowadziła do powstania w latach siedemdziesiątych ogólnego trendu liberalnego, od tego czasu prowadząc do nowych sposobów przedstawiania ciała, w których uwidacznia się rosnąca pewność siebie oraz otwarta seksualność. Wraz z upadkiem muru w 1989 roku oraz narastającym wpływem konsumeryzmu świata zachodniego, odkryto nowe swobody, którym towarzyszą jednak nowe, neokonserwatywne ograniczenia. A wraz z nimi, ważnym motywem w sztuce stała się krytyka ideologii szowinistycznych, militarnych, mizoginistycznych oraz ksenofobicznych.
Czas: 13.11-14.02.2010
Miejsce: Wiedeń, MUMOK Museum Moderner Kunst Stiftung Ludwig Wien MuseumsQuartier, Museumsplatz 1, A-1070
www.mumok.at
<<< Julita Wójcik Obieranie ziemniaków, 2001, Mały Salon Zachety Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie, video w kolekcji Zachety, Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie 
|
 | 
| IDEOZY
1 [2009-11-02]
Ideozy to projekt akademicki startujący pod koniec listopada w Instytucie Awangardy. Opiekunem naukowym przedsięwzięcia jest profesor Andrzej Turowski, a realizacją zajmą się studenci Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego. W przestrzeni Instytutu Awangardy – pracowni Henryka Stażewskiego i Edwarda Krasińskiego, udostępnionej przez Fundację Galerii Foksal – odbędzie się sześć wystaw w miesięcznych odstępach. W Muzeum Sztuki Nowoczesnej towarzyszyć im będzie seria otwartych wykładów uniwersyteckich profesora Turowskiego, Politoza sztuki współczesnej. Ekspozycje, wiążące się problematycznie z wykładami, mają ukazywać zaskakujące zjawiska artystyczne z marginesów historii sztuki, wymykające się dotychczasowym klasyfikacjom. Refleksja nad nimi będzie krążyć wokół problemów historycznych, przestrzennych, społecznych oraz psychicznych. Będą to poszukiwania zdarzeń sprawiających wrażenie nieistniejących oraz niepewnych, zderzone z faktami kategoryzującymi historię sztuki. W polu zainteresowania znajdą się przede wszystkim nurty modernistyczne oraz awangardy sztuki XX wieku.
Czas: listopad 2009 – maj 2010
Miejsce: Warszawa, Instytut Awangardy, Al. Solidarności 64
m.118
www.instytutawangardy.org
ideozy.blogspot.com
<<< Instytut Awangardy, fot. Maciej Kuś 
|
 | 
| POLSKA W TATE
1 [2009-10-23]
Mirosław Bałka został zaproszony do udziału w dziesiątej odsłonie projektu The Unilever Series. Bałka otrzymał otrzymał do dyspozycji przestrzeń Hali Turbin, stanowiącą hall wejściowy, a co za tym idzie główny trakt komunikacyjnym londyńskiej Tate Modern. W tej prestiżowej lokalizacji artysta umieścił uniesiony ponad ziemię monumentalny stalowy kontener. Wnętrze konstrukcji pokryte specjalnym polimerem dającym efekt niezwykle głębokiej czerni jest dostępna dla zwiedzających. Instalacja Bałki zatytułowana How It Is, zgodnie z dotychczasową praktyką muzeum, pozostawała tajemnicą aż do momentu odsłonięcia. W poprzednich edycjach projektu udział wzięli między innymi: Louise Burgois, Anish Kapoor, Olafur Eliasson, Carsten Hoeller. Wystawę można zobaczyć na: www.tate.org.uk/modern/exhibitions/unilevermiroslawbalka/explore
Tate na tegorocznych targach Frieze Art Fair zakupiła do swoich zbiorów film Zbigniewa Libery Jak tresuje się dziewczynki z 1987. Jest to jedna z najważniejszych prac Libery z tamtego okresu, aktualizująca dyskurs genderowy w polskiej sztuce lat 80. Prezentowana była na stoisku Galerii Raster. Film Libery trafił tym samym do jednej z najważniejszych międzynarodowych kolekcji sztuki współczesnej.
Czas: do 2.04.2010
Miejsce: Londyn, Tate Modern, Bankside, London SE1 9TG
www.tate.org.uk
<<< Mirosław Bałka, How It Is 
|
 |
|